Lodziarnia Ice’n’Roll – „z piekła lodem” – Warszawa – Kabaty

Lodziarnia Ice’n’Roll – „z piekła lodem” – Warszawa – Kabaty

Do lodziarni Ice’n’Roll trafiliśmy już któryś raz, tym razem zupełnym przypadkiem – na spacerze z psami po Kabatach. Stwierdziliśmy, że wejdziemy i w końcu postanowiłem to miejsce opisać.

Muzyka i gra na instrumentach jest mi bardzo bliska, a w środku poczułem się „jak u siebie” i dosłownie miałem ochotę skorzystać z elementów wystroju lokalu :-).

Lody genialne, obsługa przemiła i widać, że jest tu „dusza”, której brakuje w wielu, szczególnie sieciowych lodziarniach.

Gdzie mieści się lodziarnia Ice’n’Roll?

Lodziarnia mieści się co prawda na Kabatach, ale nieco w oddaleniu od metra, co może spowodować, że nie każdy ją znajdzie. Szczególnie, że jest w bocznej uliczce Rybałtów, w oddaleniu od głównych szlaków komunikacyjnych. To jest wada tego miejsca, bo albo się wie, że tam jest, albo się specjalnie szuka.

Dotrzeć tu można prosto z metra Kabaty spacerem ulicą Wąwozową, albo autobusami 179 i 504, które zaraz obok skrzyżowania mają przystanek. Lodziarnia jest w najwyższym bloku, tuż przy skrzyżowaniu obok bazarku, dokładnie naprzeciwko wejścia do kościoła.

Pomiędzy paczkomatem a klubem fitness jest niepozorny lokal, który od razu urzeka muzycznym stylem i dekoracjami (nawet są stołeczki zrobione z bębnów perkusyjnych).

W środku muzycznego ducha jest jeszcze więcej – nad barem perkusja, gitary i masa rozmaitych dekoracji związanych z pasją właścicieli. Muzyka to ich drugie życie, co zresztą widać na każdym kroku w tym miejscu.

Czym się wyróżnia Ice’n’Roll?

Ice’n’Roll to lody rzemieślnicze tworzone z sercem oraz solidną dawką rock’n’rolla. Receptury są efektem własnych koncepcji podpartych wiedzą zdobywaną od najlepszych, wśród których jest Sycylijczyk Maestro Isidoro Giglio, dwu-krotny mistrz Świata w sztuce lodziarskiej i cukierniczej.

Tworzy je dwoje pasjonatów, którzy lody komponują z najlepszych składników, większość z nich pochodzi ze słonecznej Sycylii, natomiast podstawowe składniki, czyli nabiał do lodów mlecznych czerpią od szczęśliwych krów z Mazowsza kupując mleko i śmietanę bezpośrednio z lokalnych mleczarni.

Menu Ice’n’Roll

Menu teoretycznie jest typowe dla takich miejsc, ale co byśmy nie spróbowali to jest pyszne. Coś co mnie ujęło, to lody w słoiczkach. Jeszcze niedawno z wiadomych względów były to jedyne lody, które tu można było kupić, ale nadal są dostępne. Świetne rozwiązanie na wynos, a słoiczki później można użyć do czegokolwiek (nawet na przysłowiowe „śrubki”).

Dla mnie niespotykaną nowością jest sklep internetowy z lodami, które można w słoiczkach kupić na stronie internetowej Ice’n’Roll. Powyżej 100 zł lody są dostarczane za darmo w godzinach 16:00-18:00. Przyznam, że jest to naprawdę ciekawe rozwiązanie, jeżeli ktoś ma ochotę na „muzyczne” lody i nie ma możliwości podjechać, lub zwyczajnie chciałby je dostać do domu. Można też odebrać je osobiście na miejscu w lokalu.

Wszyscy w Ice’n’Roll są pasjonatami – uwielbiają dobrą kuchnię i odkrywanie nowych smaków co często widać w smakach dostępnych lodów. Inspiracji szukają absolutnie wszędzie, chociaż najchętniej w muzyce, filmach, obrazach oraz w sztuce kulinarnej różnych kultur. Najwięcej eksperymentują przy smakach ich ukochanej Azji stąd też takie lody jak:

  • ThaiLove – sok z limonki, wywar z liści limonki kaffir, trawa cytrynowa, kolendra (sorbet)
  • Japonia – lody śmietankowe, gotowany ryż jaśminowy, Wasabi
  • LiLong – owoce liczi oraz owoce longana + odrobina soku z limonki (sorbet)
  • Mango Masala – sorbet z owoców indyjskiej odmiany mango Kesar, wywar z pieprzowej mięty, wywar z korzeni kolendry (jako ciekawostka: tego nie robi absolutnie nikt w Polsce).

Wszystkie lody są otoczone miłością do muzyki, którą widać na każdym kroku w wystroju lokalu i podejściu do klientów – czuć, że nie jest to tylko sprzedaż zimnego przysmaku, ale i przekazanie dobrej energii :-).

Ciągle komponują nowe smaki, a codziennie lista dostępnych lodów się zmienia. W repertuarze są też takie rarytasy jak Prosecco z mandarynką, „Jacek” z colą, Margarita mango, Original Mojito oraz wiele innych smaków lodowych, które zostały napisane przy użyciu prawdziwych, konkretnych trunków.

Jest tu także rewelacyjna włoska kawa – specjalnie dobrana mieszanka, która idealnie nadaje się do degustowania z dostępnymi tu lodami oraz dostarcza wiele radości kawowym smakoszom, którzy przybywają tu po klasyczne espresso, cortado, cappuccino, latte, flat white czy też autorskie kompozycje kaw na zimno.

Oprócz standardowego Iced Latte są dostępne takie zimne cuda jak:

  • Tony Espresso –  tonic, kości lodu, espresso, skórka pomarańczy, mięta.
  • Orange Is The New Espresso – oranżada pomarańczowa, kości lodu, espresso, skórka z limonki.

Są też dostępne „szejki” lodowe, zarówno na bazie mleka, jak i na bazie mineralnej wody (wegańskie).

Ice’n’Roll w plenerze

Ice’n’Roll to nie tylko sprzedaż na miejscu w lokalu – mają też mobilny punkt, „ice truck” , którym pojawiają się w różnych miejscach na mapie Warszawy. Czasami są to duże imprezy typu zloty food trucków, czasem mniejsze festiwale kuchni świata lub po prostu wszelakiej maści imprezy (otwarte oraz prywatne).

Podsumowanie – czy warto?

Jest to miejsce zupełnie niepozorne, skrywające jednak ciekawe i wyjątkowe smaki lodów i napojów. Ile smaków byśmy nie próbowali, zawsze są pyszne i wyjątkowe. Do tego co chwila są inne, co pozwala spróbować wszelkich „wynalazków” właścicieli.

Myślę, że najlepszym podsumowaniem będzie zdjęcie poniżej, na którym widać, czy lody są dobre (oni nigdy nie jedzą „byle czego” :-)). Szczerze polecam i zapraszam do odwiedzin (lub internetowych zakupów).

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.