Skrzyczne – najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim

Skrzyczne – najwyższy szczyt w Beskidzie Śląskim

Będąc w Szczyrku, w apartamencie „Modrzewiowa 12” postanowiliśmy skorzystać z okolicznych atrakcji i oczywiście wybrać się na wycieczkę w góry.

Z apartamentowego balkonu rozciąga się piękny widok na Skrzyczne, dlatego padło właśnie na ten szczyt, jako pierwszy cel do osiągnięcia :-).

Sprawdziliśmy, jak można dotrzeć, łącząc wycieczkę pieszą z przejazdem kolejką linową, której stacja jest kilkaset metrów od apartamentu.

Skrzyczne jest najwyższym szczytem Beskidu Śląskiego i wznosi się na 1257 metrów n.p.m. Na szczycie jest 87-metrowy maszt, schronisko PTTK i stalowy taras widokowy.

Jak dotrzeć na Skrzyczne?

Na Skrzyczne jest kilka sposobów wjazdu, a dwa najpopularniejsze to:

  • wjazd kolejką kanapową Szczyrk-Jaworzyna (stacja pośrednia) i później znów kolejną kanapową Jaworzyna-Skrzyczne
  • wjazd kolejką gondolową Szczyrk-Hala Skrzyczeńska, a później kanapową na Zbójnicką Kopę i przejście na Skrzyczne

Oczywiście można też wejść pieszo szlakami, ale myślę, że z dziećmi najlepiej wjechać i ewentualnie zejść na dół szlakiem. Dokładnie taki sposób my wybraliśmy i było całkiem przyjemnie :-).

Zachęcam do zapoznania się z innym moim wpisem, w którym opisuję przeróżne aplikacje i strony pomocne w trakcie wycieczek w górach.

Na Skrzyczne są dwa szlaki turystyczne ze Szczyrku – zielony i niebieski, ale można też tam dotrzeć z Buczkowic czerwonym szlakiem. Wszystkie wejścia są szacowane na około 2,5h w jedną stronę.

Wjazd kolejką Szczyrk-Jaworzyna

Nasza podróż zaczęła się w dolnej stacji kolei linowej w Szczyrku, bardzo blisko naszego apartamentu.

Jeżeli ktoś przyjeżdża samochodem, polecam skorzystać ze sporego parkingu oznaczonego na mapie – kosztuje 10 zł za cały dzień (a parkingi przy domach zaraz obok wyciągu są droższe).

Kupujemy bilet i czekamy na odpowiednią godzinę (kolejka nie jeździ cały czas, ale ma odjazdy w odstępach czasowych). Jeżeli ktoś nie ma ochoty schodzić z góry, polecam kupić od razu bilet w obie strony (jest dużo tańszy niż osobne przejazdy), a dodatkowo jadąc w dół możemy podziwiać panoramę gór i Szczyrku. Cennik jest tutaj.

Wjazd jest spokojny, wokół cisza, spokój i piękne widoki.

Docieramy do stacji pośredniej, gdzie od razu możemy się przesiąść, lub chwilę zatrzymać i spojrzeć z góry na Szczyrk. Można też kupić bilet tylko na pierwszy odcinek i dalej wejść pieszo.

Wjazd kolejką Jaworzyna-Skrzyczne

Wsiadamy do drugiej kolejki na Skrzyczne i jedziemy dalej na szczyt.

Po wyjściu z kolejki jesteśmy przy schronisku PTTK, gdzie możemy odpocząć, coś zjeść, kupić pamiątki w sklepiku, ale i zejść niżej na polanę z widokiem na góry.

Taras widokowy Skrzyczne

To chyba największa atrakcja po wejściu czy wjechaniu na sam szczyt. Jest oczywiście bezpłatny i z podwyższenia możemy podziwiać piękną panoramę, a w dobrą pogodę widać Tatry i Babią Górę. Nam się niestety nie za bardzo udało, pomimo to był to widok naprawdę robiący wrażenie. Szczególnie, że nie zawsze w Beskidach są takie widoki i jest masa lasów.

Po dłuższej chwili podziwiania widoków i sprawdzeniu oferty sklepiku postanowiliśmy wybrać się na niebieski szlak, który prowadzi na dół z powrotem do Szczyrku.

Po drodze, na samym początku szlaku stwierdziliśmy, że nie będziemy szli „zakolami” i zeszliśmy po stoku narciarskim. Nie było źle, ale niestety jest mocny spadek i nie idzie się komfortowo. Jest za to nieco szybciej i inaczej niż udeptanymi ścieżkami, a i widoki są przepyszne :-).

Później znów wróciliśmy na niebieski szlak, którym zeszliśmy spory kawałek, aż do stacji pośredniej.

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie poszli inaczej niż pokazuje mapa i schodziliśmy wzdłuż trasy kolejki linowej prosto do Szczyrku. Miejscami było dość stromo, ale daliśmy radę.

W końcu dotarliśmy z powrotem do dolnej stacji kolejki linowej i zakończyliśmy wycieczkę, nieco zmęczeni, ale szczęśliwi :-).

Kolejka linowa na Zbójnicką Kopę

Inną trasą którą można dotrzeć na Skrzyczne jest druga kolejka, także dwuodcinkowa – najpierw wjeżdża się koleją gondolową na Halę Skrzyczeńską, a później na Zbójnicką Kopę kolejką kanapową. Nie mieliśmy okazji przetestować, ale następnym razem z pewnością się wybierzemy.

Kolejka gondolowa jest świetna na podróż z psami – są bezpieczne i akceptowane bez problemów (warto jednak mieć ze sobą kaganiec, który jest wymagany, poza tym dobrze jest mieć ze sobą dokument potwierdzający szczepienie psa).

Podróż rozpoczyna się przy dolnej stacji kolejki zlokalizowanej przy wyjeździe ze Szczyrku w stronę Wisły, obok Szczyrk Mountain Resort. Cennik jest tutaj i oczywiście najlepiej od razu kupić bilety na całą trasę w obie strony (jest taniej). Tak samo taniej jest, jeżeli kupimy „Pętlę Szczyrkowską” – czyli wjazd kolejką na Zbójnicką Kopę i zjedziemy kolejką ze Skrzycznego do Szczyrku (albo odwrotnie :-)).

Na Hali Skrzyczeńskiej jest restauracja Kuflonka z tarasem widokowym, gdzie można coś zjeść i odpocząć, a następnie wjechać na Zbójnicką Kopę i dojść zielonym szlakiem na Skrzyczne. Stamtąd można zjechać na dół, zejść do Szczyrku, ale i wrócić do kolejki powrotnej do Szczyrku przez Halę Skrzyczeńską.

Podsumowanie

Skrzyczne to obowiązkowy szczyt, który musimy odwiedzić będąc w Szczyrku lub okolicach. Widoki są przednie, a sam wjazd bezproblemowy. Jeżeli ktoś nie ma ochoty spacerować po górach, a tylko podziwiać widoki – tu można bez zbędnego wysiłku dotrzeć na samą górę.

Wszystkie przejazdy są dobrze zorganizowane, a dodatkowego smaczku dodaje restauracja z tarasem widokowym w drodze na górę.

Jestem pewien, że wjedziemy (a może wejdziemy? :-)) na Skrzyczne następnym razem jak zatrzymamy się w Szczyrku :-).

A jakby ktoś potrzebował noclegu – poniżej propozycje:

Booking.com
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.