Osada Śnieżka – kompleks wypoczynkowy koło Karpacza

Osada Śnieżka – kompleks wypoczynkowy koło Karpacza

Planując wakacje postanowiliśmy wybrać się do miejsca, które będzie dobre zarówno dla naszych dzieci, jak i psów. Jedną z opcji była Osada Śnieżka – duży kompleks z atrakcjami i na miejscu i w okolicy. Rok wcześniej nie daliśmy rady skorzystać z wielu okolicznych atrakcji, dlatego postanowiliśmy przyjechać właśnie tutaj.

Jest to obiekt dla rodzin, w którym dużo się dzieje, a sama lokalizacja jest bardzo dobra – niby blisko Karpacza i Śnieżki, ale na tyle daleko, że nie czuje się tłumów. Oczywiście poza samymi gośćmi kompleksu, których w sezonie jest dużo i nie każdemu może to odpowiadać.

Nie przyjeżdżamy jednak na wakacje po to, żeby siedzieć na miejscu, także to nie jest zbyt duży problem :-).

Dojazd do Osady Śnieżka

Jadąc na miejsce warto pamiętać, że wszystkie nawigacje będą kierowały na końcu trasy bocznymi drogami i dojazd do Osady może być nieco „dziwny” wąskimi uliczkami. Dużo lepiej jest pojechać przez Jelenią Górę i dalej drogą 367 do Karpacza. Będzie to najbardziej komfortowa trasa zaznaczona na poniższej mapce.

Po dotarciu na miejsce kierujemy się do budynku hotelowego, w którym jest recepcja. Można zostawić samochód na parkingu lub na chwilę przy samej recepcji. Generalnie jest tu dość duży problem z parkowaniem w sezonie (od popołudnia, jak już wszyscy wrócą z wycieczek). Pomimo, że teoretycznie powinniśmy parkować na wyznaczonych miejscach, część osób stawia samochody przy uliczkach na terenie ośrodka.

Kompleks to tak naprawdę dwie części – hotel i mnóstwo budynków z apartamentami 4- lub 6-osobowymi. Poniżej widok na mapie obrazujący wielkość:

Przy rezerwacji apartamentów nie dowiemy się, w którym mamy rezerwację, ale możemy poprosić o konkretny budynek i preferencje. Wiedząc po zeszłorocznym pobycie, gdzie są konkretne apartamenty, poprosiliśmy o przydzielenie w miarę możliwości konkretnej lokalizacji i żeby był na parterze (z uwagi na psy). Poniżej zamieszczam „ściągę” z oznaczeniami A, B, C, D, E grup apartamentów. A – najbliżej wjazdu i hotelu, a E – na uboczu i na samym końcu, ale z kolei na śniadanie lub na basen najdalej :-).

W recepcji meldujemy się i płacimy za pobyt, pobierając od razu kartę dostępową do pokoju lub apartamentu. Kartę musimy mieć przy sobie wchodząc na wykupione posiłki, ale możemy też nią „płacić” za jedzenie w Bistro i restauracjach. Przy wymeldowaniu zostanie wszystko zliczone i możemy zapłacić zbiorczo przy wyjeździe. Dostajemy też kartę parkingową z numerem rejestracyjnym samochodu, którą musimy okazywać przy wjeździe. My nigdy nie byliśmy o to proszeni, ale warto mieć ją ze sobą „w razie co” jak opuszczamy ośrodek.

Ważna informacja dla właścicieli psów – opłata „za psa” to 50 zł za dobę. Ale jeżeli przyjeżdżacie z większą liczbą psów – za każdego trzeba zapłacić z osobna. Rok wcześniej byliśmy mocno zdziwieni na minus (zamiast oczekiwanych 300 zł za 6 dni nagle okazało się że trzeba zapłacić dwa razy tyle). Tym razem już byliśmy przygotowani i poprosiliśmy przy rezerwacji o uwzględnienie tego w ogólnej kwocie. Może to być jednak dla innych zaskoczenie. Ostatnia kwestia – pobyt z psem jest możliwy tylko w apartamentach – w hotelu nie ma takiej opcji.

Przy okazji możemy w wejściu zobaczyć galerię zdjęć znanych gości Osady Śnieżka, którzy tu byli 🙂

Wsiadamy do samochodu i jedziemy jedyną uliczką, która prowadzi wzdłuż ośrodka. Jak znajdziemy nasz apartament, szukamy miejsca (co jak już pisałem nie jest łatwe po południu i wieczorem).

Wszystkie budynki z apartamentami z grubsza wyglądają tak samo, inny jest jedynie ich układ i oczywiście lokalizacja. Niektóre mają większy trawnik, niektóre nie mają go prawie w ogóle. Warto to wziąć po uwagę przy rezerwacji. Apartamenty blisko basenu oznaczają lekki brak spokoju do późniejszych godzin (zdarzają się różne imprezy i animacje organizowane do 22:00 lub nawet 23:00). Budynki z literką „E” to cisza i spokój, ale z kolei spory dystans do wszelkich atrakcji i restauracji.

W nocy ośrodek jest dobrze oświetlony i w całości „okamerowany”, także nie musimy się niczego obawiać.

Apartamenty wewnątrz

Same apartamenty, jak wspomniałem, są w dwóch wielkościach – dla 4 i 6 osób. Oczywiście większe są bardziej komfortowe, ale oznaczają wyższy koszt pobytu. Dla naszej rodziny 2+2+2 (2 dorosłych, 2 dzieci, 2 psy) 4-osobowy był w zupełności wystarczający. Wszystkie (chyba) są wyposażone tak samo – łazienka, meble, kuchnia, wystrój.

Wchodzimy do przedpokoju, w którym jest szafa, wieszaki i ławeczka.

W salonie jest super wygodna kanapa (narożnik), która po „złożeniu” spokojnie pomieści co najmniej 2 osoby. Dodatkowe siedzisko, które musi być wsunięte do narożnika jest dość ciężkie (podobnie jak ława) i nie jest to czynność dla kobiet :-).

W salonie jest dodatkowo stół z czterema krzesłami.

Kuchnia jest wyposażona, jednak brakuje na pewno mikrofalówki i zmywarki. Można bez tego żyć, ale trzeba pamiętać, że płyta kuchenna ma wyłączone 2 strefy i działają tylko 2 (zresztą jest naklejka że Osada „jest eko” i to z tego powodu).

Doskonałe rozwiązanie na zimne wieczory to kominek. W drewno można się zaopatrzyć na miejscu, lub na pobliskiej stacji BP zaraz obok zjazdu z trasy 367 do Karpacza.

Po raz drugi mieliśmy apartament na parterze, co jest dużym udogodnieniem zarówno dla dzieci jak i dla psów. Można bezpośrednio z salonu wyjść na trawnik.

Teraz był ogromny, a poprzednio bardzo mały, pomiędzy domkami. Jak widać, nasze psy były bardzo zadowolone :-).

Drugi pokój to sypialnia z łóżkiem małżeńskim i szafą.

Łazienka jest wyposażona we wszystko co potrzebne, włącznie z kompletem ręczników i suszarką do włosów.

Jest prysznic z głębokim brodzikiem i deszczownicą. Dodatkowo można sobie włączyć parę, ozon i wentylację. Niestety były problemy z ciśnieniem wody, ale to chyba ogólna przypadłość, bo w innym apartamencie rok wcześniej tak samo nie bardzo prysznic działał. Szczególnie w godzinach, gdy sporo ludzi korzysta z łazienki.

Gdzie pójść na spacer z psami?

Osada Śnieżka to miejsce przyjazne psom, co oznacza, że mogą się poruszać po całym terenie. Gdy nasze psy wychodziły poszaleć na trawniku, zbiegały się dzieci z całej okolicy, żeby się z nimi poprzytulać :-).

Na terenie są rozmieszczone specjalne śmietniki z podajnikami worków na odchody i nie ma problemu ze spacerowaniem.

Warto jednak wyjść na pobliskie pole, do którego można dotrzeć bramką koło apartamentów E (najbardziej oddalonych), albo ścieżką wokół Osady.

Jest tam masa miejsca do biegania, a nawet można się „zapuścić” do pobliskiego lasku, gdzie są bardziej dzikie tereny

Atrakcje na miejscu

Teoretycznie na miejscu mamy wszystko co potrzebne do rozrywki i odpoczynku. Z częsci atrakcji skorzystaliśmy, z części zrezygnowaliśmy z uwagi na piękną pogodę, ale też dlatego, że sauna latem to nienajlepszy pomysł :-).

Przy meldowaniu dostaliśmy grafik atrakcji organizowanych na miejscu – było tego mnóstwo – zajęcia na basenie, nordic walking, nocny badmington, pokazy iluzjonistów. Było z czego wybierać.

Wypożyczalnia rowerów

Tu możemy wypożyczyć rower, jeżeli nie mamy swojego. W okolicy jest masa miejsc do jeżdżenia, a w okolicy są rozmaite szlaki rowerowe.

Basen wewnętrzny

Basen jest, całkiem sympatyczny i dostępny dla gości ośrodka, ale nie korzystaliśmy z dwóch powodów – piękna pogoda, a także sporo ludzi wewnątrz. Można go obejrzeć tutaj.

Baseny zewnętrzne

Z tych basenów korzystaliśmy, szczególnie w porze obiadokolacji (wtedy było najmniej ludzi i było najprzyjemniej :-). Dla nas najbardziej odpowiedni był główny basen, przy którym mieści się restauracja Albero. Świetny do zabawy i do pływania, są leżaki, ale można też przynieść swoje z apartamentu. Można przy nim coś zjeść i się napić.

Jest też drugi basen dla mniejszych dzieci tuż przy głównej uliczce – uwaga, jest w nim dość zimna woda w przeciwieństwie do pozostałych basenów.

Dla maluchów są dwa brodziki, obok których jest mini plac zabaw.

Boisko

Jest spore piaszczyste boisko, gdzie można zagrać w siatkówkę – tu są organizowane czasem imprezy i animacje.

Siłownia

Z siłowni nie korzystaliśmy (znów z powodu pogody – mieliśmy inne pomysły na czas wolny, ale jak coś, to jest :-)) – tak samo można ją obejrzeć tutaj.

Pokoje zabaw dla dzieci

Rozrywek dla dzieci i przeróżnych atrakcji jest tu cała masa. Są kąciki zabaw i „Family Fun Center”, czyli dwa poziomy różnych gier (w tym konsola, cymbergaj, bilard). My skorzystaliśmy tylko z tego ostatniego, ale było sporo ludzi i dość duszno. Była to jednak miła odskocznia. Więcej szczegółów na stronie Osady Śnieżka.

Zakątek Lapoński

To atrakcja, którą widzieliśmy tylko z zewnątrz. Zakładam, że w zimie ma pełne obłożenie, ale latem to chyba niezbyt ciekawy pomysł na korzystanie z sauny :-). Jest między innymi sauna fińska beczka i ruska balia.

Atrakcje w okolicy

Lokalizacja Osady Śnieżka jest bardzo dobra – 10 kilometrów od Karpacza i blisko Jeleniej Góry. W cenie pobytu dostajemy bilet rodzinny na jedną z kilku wybranych pozycji z mojej listy (np. Time Gates).

Poniżej zebrałem moim zdaniem najciekawsze pozycje, z których część odwiedziliśmy (co opiszę innym razem :-)). Oczywiście obowiązkowa pozycja to wjazd lub wejście na Śnieżkę – my skorzystaliśmy z czeskiej kolejki gondolowej – było mniej ludzi i było ciekawiej. Na mapce zobaczycie, gdzie są poszczególne miejsca.

Poniżej lista wszystkich atrakcji z linkami:

Gdzie robić zakupy?

Najlepsze miejsce to pobliski POLOmarket – mają wszystko co potrzebne, a obok jest stacja BP, jeśli w sklepie czegoś by nie było. Można przejść się pieszo – jest mniej niż kilometr.

Gdzie jeść?

Jeżeli wybieracie pobyt ze śniadaniami i obiadokolacjami – pewnie nie będzie potrzeby szukania restauracji. Poniżej opisuję miejsca, gdzie zjemy na miejscu i jedną restaurację w pobliżu, która nam się spodobała.

Oczywiście można też w kuchni w apartamencie przygotować posiłki na miejscu.

Restauracja Miód Malina

Jest to miejsce w budynku hotelowym, gdzie są śniadania i obiadokolacje w formie bufetu. Śniadania standardowe, „hotelowe” z całkiem dobrym wyborem potraw. Warto jednak przyjść maksymalnie wcześnie. Zdarzało się, że brakowało już niektórych rzeczy (jak nutella albo drożdżówki czy też mufinki).

Są wszelkie warzywa i inne dodatki – więcej zdjęć zamieszczam w galerii poniżej.

Restauracja Albero

Ta restauracja mieści się w budynku nad basenem – są tu dania z karty, które możemy zjeść na miejscu, albo też zamówić telefonicznie i przyjść po odbiór na wynos. Menu jest tutaj.

Bistro Pod Śnieżką

Tu możemy zjeść potrawy „na szybko” – burgery, frytki, zapiekanki i inne przekąski. Przy tym można czegoś się napić się lub kupić kiełbaskę na ognisko, które od czasu do czasu jest organizowane.

Mazurkowa Chata

Mazurkowa Chata to najbliższa restauracja, która oferuje dobre tradycyjne jedzenie w akceptowalnych cenach. Trzeba tam podjechać samochodem, ale można tu wstąpić po drodze do Jeleniej Góry albo do Szklarskiej Poręby.

Podsumowanie – czy warto?

Sam fakt, że przyjechaliśmy tu drugi raz świadczy że warto 🙂

A na poważnie – Osada Śnieżka to spory kompleks z wieloma atrakcjami na miejscu, ale i z dużą liczbą gości. Jeżeli nie przeszkadzają Wam takie miejsca i nie szukacie spokoju w głuszy – jest to miejsce bardzo dobre.

Dobra lokalizacja, multum opcji na spędzenie czasu w pobliżu i świetna organizacja na miejscu. Zwierzęta są akceptowane, dzieci odnajdą się jak ryba w wodzie.

Polecam i myślę, że to nie jest ostatni raz, jak tu jesteśmy – w końcu jeszcze tyle do zobaczenia w okolicy :-).

A, jeszcze jedno – wschody słońca są tu niesamowite 🙂

Tu możecie zarezerwować pobyt:

Booking.com
Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.